Wszyscy jesteśmy menedżerami

posiada: 3 komentarze

Project manager, manager zasobów ludzkich, do spraw public relations czy nawet kultury… to dość powszechne nazwy stanowisk, które oferują teraz firmy. Brzmią zaszczytnie, z pewną nutką nonszalancji i światowego obycia, bo są po angielsku i kryje się pod nimi prawie wszystko. Ale manager to po prostu osoba, która planuje, decyduje i kontroluje, jakie są skutki tych decyzji. Jednym słowem: zarządza. Dzisiejszy wpis nie będzie jednak o takich stanowiskach pracy, ale o każdym bez wyjątku człowieku, który dysponuje jakimkolwiek dochodem. Tak, również o Tobie 🙂

 

Zatamuj odpływ pieniędzy

 

Chciałabym Cię zachęcić do bardziej odpowiedzialnego traktowania pieniędzy, które na co dzień masz do dyspozycji. Nie odnosisz wrażenia, że przeciekają Ci przez palce? Mnie przeciekały i nawet mnie to specjalnie nie dziwiło, aż zrozumiałam, że pieniądze są przecież jak….

 

 

rzeka, który przepływa przez mój portfel, ale moim zadaniem nie jest jak najszybsze ich wydawanie z obawy, że „źródełko” wyschnie. Jeśli pieniądze do mnie „wpłyną” , warto przepuścić je przez „tamę” zarządzania. Gdy zarabiasz lub otrzymujesz jakieś dochody, powinnaś świadomie zarządzać swoim majątkiem i  comiesięcznymi wpływami. Chcesz tego czy nie, to TY masz najlepsze kwalifikacje, aby zostać menedżerką własnych pieniędzy. Zaraz się przekonasz, dlaczego 🙂

 

Zacznij odejmować we właściwej kolejności

 

Nie martw się, to nie będą korepetycje z matematyki – zresztą pewnie ich nie potrzebujesz, bo wymagany poziom jest naprawdę niski. Zależy mi jednak, żebyś poznała pewne równanie, które sama odkryłam stosunkowo niedawno, a które pozwala na zachowanie równowagi w życiu i sprawne zarządzanie swoimi pieniędzmi. To równanie to podejście, z którym zetknęłam się, czytając książki o edukacji finansowej … dzieci, ale dlaczego nie przełożyć je na znacznie zasobniejsze portfele nas, dorosłych? Oto ono:

 


ZAROBKI – OSZCZĘDNOŚCI – WYDATKI NA CELE DOBROCZYNNE = WYDATKI (na cokolwiek chcesz)


To pierwsza „tama”, którą powinnaś zastosować po wpłynięciu pieniędzy na Twoje konto. Za dużo elementów w tym równaniu? Nie przejmuj się. Krok po kroku podpowiem Ci, jak się nimi zająć, żeby nie myśleć o nich zbyt długo. Ważna jest jednak kolejność, żeby uzyskać odpowiedni wynik. Zanim zaczniesz wydawać, na cokolwiek chcesz, najlepiej najpierw część pieniędzy przeznaczyć na oszczędności i cele dobroczynne. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ pozwala jasno postawić priorytety i zapewnia im finansowanie. Jeśli zależy Ci na tym, żeby być osobą zaradną finansowo, a jednocześnie wrażliwą na potrzeby innych, to dzięki takiemu podejściu osiągniesz swój cel. Gdy już teraz głośno krzyczysz, że nie masz z czego oszczędzać i że to raczej Tobie przydałaby się pomoc charytatywna, to… spokojnie. W kolejnych wpisach razem zobaczymy, czy tak faktycznie jest w Twoim przypadku.

 

3 * P =?

 

Nie bój się, nie zamierzam wprowadzać równań z 2 niewiadomymi czy bardziej zaawansowanych działań, aby podejść do Twoich pieniędzy od czysto matematycznej strony. W finansach osobistych nie chodzi o skomplikowane strategie, godziny spędzone na rozmyślaniu nad każdym wydatkiem i patrzeniu na otaczający świat okiem bankiera. To byłoby bardzo trudne i na samą myśl nawet nie chciałoby mi się za to zabierać. Zamiast tego zachęcam Cię do zastosowania zasady 3*P, która w swojej prostocie pozwala skupić się na tym, co najważniejsze. Nie potrzeba do tego specjalistycznej wiedzy, a jedynie serca i zdrowego rozsądku – a to zakładam, że masz 🙂 To będzie druga „tama”, którą nałożysz na swoje pieniądze . A zatem:

 


  • Po pierwsze – Planuj (swoje wydatki)
  • Po drugie – Podejmuj świadome decyzje (zakupowe)
  • Po trzecie – Przeprowadzaj kontrole (swojego majątku)

W kolejnych wpisach będę szerzej omawiać każde „P”, ale już teraz chciałabym Ci uświadomić, jak ważna jest rozwaga, spokój i czas, abyś skutecznie zarządzała swoimi pieniędzmi. I to niezależnie od tego, czy Twoje dochody to kilka czy kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Chodzi o to, żebyś to Ty wyznaczała kierunek przepływu pieniędzy. Skąd inni mają wiedzieć, co jest dla Ciebie dobre i wartościowe? Jeśli tego nie zrobisz, inni skorzystają z okazji i wyręczą Cię, a na koniec miesiąca nie będziesz wiedziała, jak to się stało, że pieniądze się „rozpłynęły”. Ulegniesz podszeptom speców od marketingu, pójdziesz w ślady sąsiadów, pozwolisz doradcom decydować za Ciebie – nie wygląda to jak różowy scenariusz dla Twoich finansów.

 

Dziś chciałabym tylko, żebyś poczuła i zrozumiała, że Ty też pełnisz to zaszczytne stanowisko – „Menedżerka własnych pieniędzy”! Od Ciebie jednak zależy, jak dobrym jesteś fachowcem w tej dziedzinie. Czytaj kolejne wpisy, jeśli chcesz się podszkolić 🙂

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się, a otrzymasz maila, gdy pojawi się nowy!

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.