Uwierz, że Twoje finanse można uzdrowić

posiada: Brak komentarzy

10,9,8,7,6,5,4,3,2,1…. Wszyscy nie tak dawno odliczaliśmy sekundy do Nowego Roku, ale może w taki sam sposób odliczasz dni do kolejnej wypłaty? Gdy tylko pojawi się ona na koncie, jest euforia, błogi spokój, w głowie zaczynają Ci świtać pomysły na ich wydawanie. Tymczasem dzień po dniu widzisz jak ta kwota topnieje, a pod koniec miesiąca czujesz się jak rozbitek, który dryfuje na małym kawałku lodu. Nie wierzysz, że to się może zmienić?

Nowy rok to świetna okazja do przeprowadzenia różnych zmian w swoim życiu. Nie wiem, jak to się dzieje, ale motywacja eksploduje wtedy niczym sylwestrowe fajerwerki. Warto z tego skorzystać i zadbać o swoje finanse. Dla mnie fundamentem do właściwego zajmowania się pieniędzmi był… kurs internetowy „Z wiarą o finansach”, prowadzony przez Wojciecha Nowickiego i Krzysztofa Najdowskiego.

 

Już wcześniej wiele wiedziałam na temat pieniędzy, ale brakowało mi podejścia zgodnego z wartościami chrześcijańskimi. Dopiero na kursie odnalazłam ten ważny brakujący element, dzięki któremu pewniej się czuję w codziennych finansowych sytuacjach.

 

Jak to się stało, że się na niego zdecydowałam? Przekonała mnie … książka „Uzdrowienie finansów” Małgorzaty i Wojciecha Nowickich. Czytając o Bożej Ekonomii i prawdziwych historiach osób, które zaufały temu podejściu, zaczęłam przecierać oczy ze zdumienia. Chwilami aż nie mogłam uwierzyć, że Bóg takie cuda potrafi czynić! Wcześniej cuda kojarzyły mi się z uzdrowieniami fizycznymi, wyzwoleniami od chorób czy nałogów. Ale żeby Bóg potrafił uzdrawiać finanse??? Przecież on nawet nie zapewnił godziwych warunków narodzenia Swojemu Synowi! W dodatku dość często słyszałam w kościele o świętych, którzy rozdali swój majątek lub z niego nie korzystali, oddając się całkowicie służbie Bogu. Po co więc Bóg miałby uzdrawiać nasze finanse, skoro Jemu nasza bieda nie przeszkadza. Tak myślałam…

 

Jeśli też tak myślisz, to zapewniam Cię, że tak nie jest 🙂 Nie chcę jednak, żebyś uwierzyła mi na słowo, ale żebyś przekonała się do tego osobiście. Raz na jakiś czas rusza kolejna edycja tego kursu, do której możesz dołączyć z dowolnego miejsca, jeśli tylko masz dostęp do internetu. Najbliższa już wkrótce – zapisy tutaj:


W czasie tego kursu dowiesz się między innymi:

  • Gdzie jest instrukcja obsługi pieniędzy?
  • Dlaczego nie musisz ciągle myśleć o finansach?
  • Jak mądrze wydawać, oszczędzać i inwestować?
  • Co robi większość ludzi, choć to jest po prostu… głupie?
  • Czego nie robi większość ludzi, choć może im to przynieść wymierne korzyści?
  • Czego powinnaś szukać, żeby twoje decyzje finansowe były trafne?
  • Jak pracować, aby mieć z tego satysfakcję?
  • Co warto robić na 100%, aby osiągnąć finansowy spokój?
  • Jak uczyć dzieci właściwego postępowania z pieniędzmi?
  • Co pomoże Ci dobrze zarządzać majątkiem, który masz?

 


Kurs zawiera wiele praktycznych wskazówek, które szybko można zacząć stosować. Istotne jest też to, że dostajemy konkretne narzędzia, które pozwalają zapanować nad pieniędzmi. Najważniejsze z nich to szablon do prowadzenia budżetu domowego.

 

Kurs obejmuje 10 tematów, które są kluczowe w zarządzaniu pieniędzmi z perspektywy chrześcijańskiej. Każdemu z nich poświęcony jest tydzień, aby lepiej zrozumieć i przyswoić poznawane treści. Są to m.in. praca, długi, styl życia, inwestowanie i dawanie.

 

 

Raz w tygodniu jest organizowany godzinny webinar, na którym spotykamy się z prowadzącym i innymi uczestnikami kursu. Po nim można dodatkowo uczestniczyć w czacie, zadając pytania związane ze swoją konkretną sytuacją finansową. Pan Wojtek chętnie pomaga rozwiązywać problemy, z którymi się stykają uczestnicy kursu. Sama w kilku przypadkach korzystałam z jego porad.

 

W ciągu tygodnia pracujemy z podręcznikiem, zeszytem ćwiczeń i materiałami video, które są dołączone na platformie internetowej. Rytm kursu każdy reguluje sobie we własnym zakresie. To niewątpliwa zaleta tego rozwiązania, bo można go przeprowadzać o dowolnej porze dnia i nocy 🙂 Średnio trzeba przeznaczyć na niego ok. pół godziny dziennie. Myślę, że to niewiele, aby poprawić stan swoich finansów! Uczestnicy edycji, w której ja też brałam udział, zgodnie potwierdzili, że pieniądze wydane na ten kurs to dobra inwestycja. Wielu osobom zwraca się kilkakrotnie! Zresztą różnicę zobaczysz nie tylko w swoim portfelu… Nie chcę zdradzać szczegółów, żeby nie popsuć Ci niespodzianki, jeśli się zdecydujesz dołączyć do kolejnej edycji 🙂 Polecam z całego serca!

 

„Z wiarą o finansach” – internetowy kurs

Jeśli masz jakieś pytania przed podjęciem decyzji, daj znać w komentarzu. Chętnie na nie odpowiem!

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się, a otrzymasz maila, gdy pojawi się nowy!

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.